Nie ma takiej dziedziny ludzkiej działalności, której nie dotknąłby postęp technologiczny. Nawet jeśli wydaje nam się, że coś robimy metodą naszych dziadów, sprawdzoną przez wieki, w technologii i tak pojawiają się pewne udoskonalenia, które pomagają uzyskać jeszcze lepszy efekt. Ludzkość już dawno przekonała się o korzyściach ze stosowania nawozów, ale jeśli wcześniej miały one pochodzenie organiczne, to dziś przewagę mają nawozy na bazie aminokwasów.
Aminokwasy są podstawowym budulcem białek, które z kolei stanowią określoną sekwencję aminokwasów w postaci łańcucha. Białka występują w każdej komórce organizmu rośliny i pełnią określone funkcje w zależności od rodzaju białka. W warunkach stresowych produkcja aminokwasów przez roślinę zmniejsza się lub zatrzymuje, a jeśli tego niedoboru nie uzupełnimy, uprawę czekają wyjątkowo nieprzyjemne konsekwencje.
Nawozy na bazie aminokwasów należą do najbardziej pożądanych preparatów w rolnictwie, zważając na coraz wyraźniejsze zmiany klimatu. Z jednej strony stale rosnąca liczba ludności wymaga każdego roku większej ilości żywności, z drugiej — nikt nie odwołał kwietniowych przymrozków ani pojawiania się nowych, nietypowych dla regionu szkodników, które mogą całkowicie zniszczyć młode zasiewy. Preparaty na bazie aminokwasów to jedna z przyczyn, dla których żadne kataklizmy w naszych czasach nie prowadzą do głodu.
Błędem byłoby sądzić, że nawozy aminokwasowe — nadają się do stosowania wyłącznie w wyraźnie awaryjnych sytuacjach. Nie należy myśleć, że stresem dla rośliny jest jedynie nagły śnieg — naukowcy wyróżniają tak wiele zjawisk stresowych, że podzielili je nawet na dwie duże grupy.
Czynniki abiotyczne nie zależą od innych organizmów żywych, najprościej opisać je jako kaprysy klimatu, w tym również wspomniany niespodziewany opad śniegu. Nadmierne promieniowanie słoneczne, zbyt niska lub zbyt wysoka temperatura, susza albo nadmierne uwilgotnienie, niedobór tlenu lub dwutlenku węgla, nieprawidłowy bilans składników mineralnych w glebie, uszkodzenia wskutek silnego wiatru — wszystko to stresy, które mogą wykończyć roślinę pozostawioną bez odpowiedniego wsparcia.
Do czynników biotycznych należą aktywne działania innych przedstawicieli przyrody żywej — aktywność szkodliwych mikroorganizmów, owadów czy gryzoni, przemysłowe zanieczyszczenie środowiska, nadmierna konkurencja z innymi roślinami o podstawowe zasoby. Również tutaj w wielu przypadkach poziom zagrożenia nie jest z góry niszczący — wszystko zależy od zdolności konkretnej rośliny do opierania się, stawiania oporu negatywnym zjawiskom, przetrwania.
Jeśli uprawa nie jest prowadzona w idealnych warunkach laboratoryjnych, tak czy inaczej zetknie się co najmniej z jednym z tych rodzajów stresu, nawet jeśli rolnik tego nie zauważa — i dzieje się tak co roku. Część czynników, przede wszystkim abiotycznych, może oddziaływać krótkotrwale i zanikać samoczynnie, inne działają długo i wymagają od człowieka natychmiastowych działań ratunkowych. Zastosowanie nawozów aminokwasowych pomoże odbudować uszkodzoną, osłabioną roślinę.
Każda roślina składa się z poszczególnych komórek, ale i same komórki nie są najmniejszą jednostką podziału — składają się z różnych substancji. Białko, znane każdemu od dzieciństwa jako jeden z trzech najważniejszych składników prawidłowego odżywiania, stanowi określoną sekwencję aminokwasów. Brak choćby jednego aminokwasu będzie oznaczał, że organizm nie jest w stanie syntetyzować białka określonego rodzaju, a zatem jego komórki są niepełnowartościowe!
W przyrodzie występuje około stu aminokwasów, jednak do typowych dla większości rodzajów białek należy zaledwie ich piąta część. W odróżnieniu od zwierząt roślina zdecydowaną większość potrzebnych aminokwasów syntetyzuje sama, dzięki fotosyntezie. Jednak czynniki stresowe spowalniają fotosyntezę, aminokwasów staje się za mało, białko nie jest wytwarzane w potrzebnej ilości, a roślina przestaje się rozwijać, w najgorszym zaś przypadku w ogóle ginie!
Niezbędne aminokwasy można pozyskać także z nawozów organicznych, w których również są obecne, ale tam są one już związane w określone sekwencje białkowe, które trzeba będzie rozerwać. Roślina potrafi to zrobić, jednak taka operacja wymaga znacznego wysiłku, co jest dwukrotnie trudniejsze przy już istniejących czynnikach stresowych. Natomiast nawozy aminokwasowe zawierają właśnie wolne aminokwasy — te, które nie są niczym związane i gotowe są tworzyć nowe białka, potrzebne konkretnemu organizmowi!
Na przykład glicyna wzmacnia ściany komórkowe i nie pozwala mikroorganizmom oraz truciznom przenikać do wnętrza komórki, jednocześnie nie wypuszczając na zewnątrz zbyt dużej ilości wody. Wychodzi więc, że nawóz zawierający w składzie glicynę jest korzystny dla wszystkich roślin uprawianych w suchym klimacie, typowym dla znacznej części Ukrainy.
Fitohormony z grupy auksyn również potrzebują aminokwasów do syntezy. Funkcją takich hormonów jest kształtowanie systemu korzeniowego u młodych roślin. Im bardziej rozgałęziony i dłuższy będzie taki system, tym wydajniej korzenie będą znajdować i dostarczać do różnych części rośliny niezbędne składniki mineralne, a to również sprzyja pełnowartościowemu rozwojowi i szybkiemu wzrostowi.
W pełnym przyswajaniu składników pokarmowych pomoże uprawie arginina — kolejny aminokwas. Bez argininy nie będzie powstawać chlorofil, a zatem nie będzie i fotosyntezy, nie będą syntetyzowane cukry, nie będzie mowy o efektywnym owocowaniu. W ten sposób nawozy aminokwasowe okazują się przydatne w ciągu całego okresu wegetacji — od wschodów do zbioru plonu.
Terminowe i prawidłowe zastosowanie preparatu na bazie grupy podstawowych aminokwasów zapewnia następujące korzyści:
● roślina szybciej dochodzi do siebie po stresie;● wyrównuje się bilans fitohormonalny;● przyspiesza się rozwój systemu korzeniowego, uprawa skuteczniej pobiera składniki pokarmowe;● intensyfikuje się fotosynteza.
A dzięki wszystkiemu, co wymieniono, roślina staje się bardziej odporna na wszelkie zewnętrzne negatywne czynniki!
Artykuł napisany przez firmę «Kisson» na zlecenie «Halomlab».
22 października 2020 roku